Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

Powrót do domu...

19 lipca 2013

Część wyjazdowa mojego urlopu dziś się zakończyła. Przede mną cztery dni pracy w ogrodzie (przytachałem walizę roślin do posadzenia) oraz w pokoju, który przeszedł metamorfozę podczas mojej nieobecności, i w którym muszę się na nowo zadomowić. Ale po kolei :)

Urlop zacząłem oczywiście we Wrocławiu. Główny powód wyjazdu do tego pięknego miasta to oczywiście III Dolnośląskie Letnie Warsztaty Craftowe. Nie było to oczywiście wymówką do odwiedzenia kilku innych miejsc "przy okazji" :) 
Na zlocie było wspaniale. Udało mi się spotkać wiele osób, które już znałem i poznać wiele nowych. 





Oczywiście poza spotkaniami były też warsztaty. Uczestniczyłem w dwóch, a oto efekty.


 Niestety zielona skrzynka niedługo przestanie być zielona. Kolor tak mi się nie podoba, że zrobię ją "po swojemu". 

Kolejne przyjemności to zakupy oczywiście oraz drugie miejsce w konkursie na identyfikator. A wszystko razem prezentuje się tak:


 Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Zaraz po zlocie ruszyłem w okolice stolicy, gdzie odpoczywałem przez dwa tygodnie. W międzyczasie nauczyłem moją znajomą i jej córkę decoupage'u. Efektem nauki były łowy na serwetki i deseczka z lawendą.


Zakupów roślinnych wam pokazywać chyba nie będę, ale spakowana walizka wyglądała tak:


Muszę się teraz szybko rozpakować, bo nowe zakupy kuszą i najchętniej coś już bym pokleił :)

Deseczka i zakupy "potargowe"

10 grudnia 2012

Czas od piątku do niedzieli spędziłem w Poznaniu na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych. Miałem okazję spotkać się z kilkoma osobami oraz wydać pieniądze oczywiście.

Z targów nie mam zbyt wielu zdjęć - jak zwykle. Chyba po prostu nie umiem robić fotek podczas takich imprez. To co "ustrzeliłem" to stoisko Kreatywnie.com gdzie dziewczyny pracowały ciężko.


Przepiękne prace z mozaiki (przyznać się, która z was chciałaby taką wannę).



I tyle zdjęć targowych niestety. Następny dzień zacząłem od warsztatów w Kreatywnie.com. Nauczyłem się postarzanie cukrem i zrobiłem taką oto świąteczną deseczkę.




Fajna zabawa z cukrzeniem farby, ale mimo że wydaje się takie proste to jednak nieco trzeba uważać. Myślę jednak, że będę korzystał z tego sposobu gdy zdarzy mi się coś jeszcze zrobić. Pierwszy raz też prasowałem serwetkę i używałem szablonów. Jak to się mówi - nigdy nie jest za późno żeby nauczyć się czegoś nowego.

Sobotni wieczór to wizyta na rynku w towarzystwie Joli i podziwianie rzeź lodowych po pierwszym dniu festiwalu.





No i na koniec najważniejsze - zakupy. Nie wydałem tyle ile bym chciał, ale tyle co mogłem to już tak :) Pierwsze zakupy były na stoisku Scrap.com.pl.


Doszły też dwa kolory perełek i buteleczka brokatu, które zawisły już na rzepie na boku regału.


Niewiele tego jeszcze, ale małymi krokami dokupię więcej. :)

Na stoisku Na strychu kupiłem właśnie perełki oraz tusz StazOn. Mój dawno temu doleciał pocztą w pękniętym opakowaniu i już nie nadaje się do odbitek, więc trzeba było go wymienić. No i kupiłem jeszcze dziurkacz DPcraft - kwiatek 3,7 cm z gratisowym motylkiem.


Dziurkacz przeszedł wczoraj testowanie i powstały już pierwsze kwiatki wg tego kursu. Nie są jeszcze idealne, ale myślę, że kolejne wyjdą ładniejsze.


No i zakupy już w sklepie Kreatywnie.com. No przecież po warsztatach też trzeba było coś zakupić :)


I tyle po weekendzie. Dziś wolne, więc może coś zrobię. Tylko jeszcze nie wiem co :D

Moje różowe cudeńko....

25 listopada 2011

W końcu go mam. Zamarzył mi się rok temu, ale tak zawsze nie było okazji, ale nareszcie stoi u mnie. Jest taki różowy... chyba polubię ten kolorek. Dla tych co się jeszcze nie domyślili to piszę o Big Shocie. :)


Oczywiście pierwszą próbę przeszedł zaraz po rozpakowaniu. Mam nadzieję, że teraz pogonię lenia i wezmę się za robotę. :)

Kolejne wyzwanie i małe zakupy

4 maja 2011

Wczoraj zrobiłem kolejną pracę na wyzwanie. Tym razem na blog Everybody-Art-Challenge. Do zrobienia była... mapka. :) Ostatnio jakoś prace według mapek bardzo przypadły mi do gustu :) 
Wyzwaniowa mapka wygląda tak:

Moja praca jest dość prosta, ale oczywiście znowu wziąłem się za szycie. I znowu ręcznie :) Muszę w końcu zacząć chyba odkładać na maszynę do szycia, ale co zrobić kiedy wkoło tyle innych pokus.
Wracając do tematu - moja kartka wygląda następująco:


Natomiast dziś, dosłownie przed chwilą, odebrałem przesyłkę z zamówieniem ze sklepu Ładne rzeczy. W środku był zestaw papierków, o takich:


To nie jedyne papiery, które mi się tam spodobały, ale za miesiąc znowu wypłata, więc .....

Nowy blog i paczuszki

14 marca 2011

Dziś napisałem pierwszy post na moim nowym blogu, który ma być poświęcony mojej drugiej pasji - roślinom. Wszystkich, którzy kochają zieleninę tak jak ja zapraszam do Mojej zielonej rzeczywistości :)
Pochwalę się tam moimi roślinami ogrodowymi oraz tymi, które zajmują mój parapet - kaktusami.

Zapraszam serdecznie.

A co w dziedzinie robótkowej - odebrałem dziś dwie przesyłki. Pierwsza to zamówienie z wycinanki. Przyznam się, że po otwarciu koperty i zobaczeniu tych cudeniek zaczęły mi się świecić oczka i troszkę zacząłem się ślinić. Wymacałem, obfociłem i nie wiem czy odważę się je używać :) 


Druga paczka dotarła do mnie od Kasi z Craftypantek. Wysłałem jej drobny upominek, a ona odwdzięczyła mi się pękatą kopertą pełną przydasi. Sami zobaczcie jakie cudeńka mi zapakowała :)


Szczególnie zachwyciła mnie karteczka - jest przepiękna.

U mnie powstaje coś z pergaminu, ale jeśli leń odpuści to skończę dzisiaj, a jeśli nie... zresztą wiecie jak to czasami jest ;)

Zakupy i coś jeszcze :)

4 marca 2011

Dziś będzie troszkę o wydanych pieniądzach. W sumie przestałem już liczyć i w sumie to lepiej, bo o tym nie myślę. Zatem pierwsza fota z zakupami dokonanymi we Wrocławiu :)


Jest to niewielka ilość papieru, stemple gumowe, igła do quillingu, kawałki białego filcu i trochę cienkiego twist-arta :)

Kolejna porcja to już Poznańskie zakupy i podarki. Przytargałem je ze spotkania z Asią, a oto co tam jest:


Więc pokrótce: dziurkacz brzegowy z wymiennymi wkładami, dziurkacz koło, linijka metalowa, kwiatki, półperełki, kryształki, stempelki, pędzelki, klej z werniksem, farba do decou, patyna, czesanka i igła do filcu, nici do szydełka, papiery do decou (już nadszarpnięte, a zaraz zobaczycie dlaczego) oraz zestaw notesów na grubaski :D Jest jeszcze parę drobiazgów, ale na fotę nie weszły :)

A teraz za co się wziąłem tuż po powrocie, już godzinę po wejściu do domu :) Wczoraj wieczorem skończyłem i wygląta to tak:




Przerobiłem stary kieliszek na lampionik :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)

Wyzwanie i zaległe przyjemności

19 stycznia 2011

Zacznę od wyzwania, które ogłoszono w tym miesiącu na forum scrapbookingu, i które poleca zrobić cardlift. W styczniu liftujemy kartkę, której autorką jest Żabcia. Jej kartka wygląda tak:



Siadając do pracy wiedziałem jak ma to wyglądać... ma być na brązowo, ma być na walentynki, ale... Właśnie to ALE... już w trakcie obszycia pokłułem się strasznie i takie dwie miały ubaw, że hej :) W każdym bądź razie w trakcie szycia myślałem nad napisem i przyszło mi do głowy to co zobaczycie na fotkach. Wtedy zmieniła mi się wizja kartki i kartka odbiega troszkę od oryginału, ale mam nadzieję, że i tak się Wam spodoba :) No, ale żeby dalej nie nudzić - oto fotka :)



Zatem wyzwanie zostało wykonane :)

Co do zaległych przyjemności to oczywiście mam na myśli zakupy, prezenty i inne takie, czyli trochę o przydasiach. Zacznę od najbardziej zaległej - paczka mobilizująca. Dostałem ją od Asi i zawierała olbrzymi zestaw serwetek, serweteczek i chusteczek do wykorzystania w decoupage'u. Oczywiście wszystkie zostały solidnie, lecz delikatnie wymacane z błogim uśmiechem na ustach :)


Kolejna paczka to wczorajsza dostawa. Pochodzi z Galerii Papieru i zawiera.... papier :D Postanowiłem zrobić drobniutkie zakupy i kupić papiery z oferowanych przez sklep nowości. Zatem do mnie trafił zestaw wiosenno-wielkanocny i parę innych. Paczka niewielka, lecz i tak cieszy.


Ostatnia paczuszka to odebrane dzisiaj płytki kupione w Studio Hobby, które prowadzi wyprzedaż. Najwięczej rzeczy to zestawy do wyszywania krzyżykowego, ale i parę innych drobiazgów się znajdzie :) Moje płytki to Multi Grid nr 7 do techniki pergaminowej oraz płytka z przeznaczeniem do embossingu, tworzenia ozdobnych ramek i narożników oraz do narożników szytych haftem matematycznym.


No i co mi zostaje... prosić muzy o kolejne TYCHNIĘCIA do tworzenia kolejnych rzeczy :)

Wpis o wszystkim

4 stycznia 2011

Robótki dziś żadnej nie pokażę, bo na razie dłubię w pergaminie coś czego nie mogę pokazać... jeszcze. Ale dziś popiszę troszkę o wszystkim :)

Z zaległości - jak każdy pewnie zauważył zgłosiłem bloga do konkursu. Celem była chyba bardziej chęć pokazania go większemu gronu niż szansa na wygranie, co zresztą mogłoby być miłe.

Dzisiejszy dzień uważam za udany - miałem wizytę u stomatologa. Niestety cały garnitur mojego uzębienia przedstawia się fatalnie. Przed wizytą zakładałem, że usłyszę najgorsze i będę całą szczękę wyrabiał. Jednak miłe zaskoczenie - większość zębów da się uratować. Zatem postanowienie noworoczne - rozpoczęte. Za tydzień wizyta nr 2 :)
Poza wizytą u lekarza zakupiłem dziś nowe buty, bo ostatnia para bezczelnie ośmieliła mi się rozwalić w środku dnia pracy. Był poślizg i podeszwa zawinęła się pod spód. Spróbujcie na wsi znaleźć jakiś klej przy tych remanentach :D Na szczęście nikt nie zauważył, że mam but obwiązany szkurówką i nieznacznie kłapiący :D
Zatem nowe buty są i co mnie jeszcze dodatkowo cieszy - pakowane w super solidne pudełko, w którym już zamieszkały....

.... podarunki od mojej mamy. :) Jako, że rodzinka już pogodziła się z moim szaleństwem, to moja mama co jakiś czas podrzuca mi zapasy :) Dziś przytargałem do domu to:


Poza tasiemkami jest brązowa wstążeczka z futerkiem oraz czarna brokatowa z błyszczącymi guzikami :) Oprócz tego dostałem kilka kryształków dość sporych oraz woreczek różowych koralików. Stwierdziłem, że zakupy w hurtowni chyba robi pode mnie, bo ma jeszcze zapasy dużych wstążkowych róż, ale na razie stwierdziłem że nie będę ogołacał jej sklepu :D

Po powrocie do domu w skrzynce pocztowej czekała mnie niespodzianka. Dotarła przesyłka od Joli (Alojek) z nagrodą otrzymaną za odgadnięcie tematu - zajawki na zabawę ATC na forum Pergaminartu. Nagrodą były metalowe cyferki:


Pudełko to mój zakup, ale pokażę je jeszcze po ukończeniu :) Jak się domyślacie biorę się za łeb z nową techniką :)


A co u mnie

14 grudnia 2010

Pewnie zastanawia Was cisza na moim blogu - no cóż, zwolnienie lekarskie się skończyło, więc pora pracować. Po pracy trzeba zająć się przygotowaniami świątecznymi - wiadomo porządki. Jednak to nie tak, że nic się nie robi.

Po zakupach targowych, a dokładniej po zakupie nowych narzędzi do pergaminów wziąłem się za męczenie kalki. Powstają aż 3 prace jednocześnie. Jednak na targach nie kupiłem wszystkiego, więc poprzez sklepik internetowy na Pergaminart.pl zamówiłem jeszcze to:


Co na zdjęciu? Oczywiście długo planowana siateczka do koronek wykonana z cienkiej blaszki no i już wykorzystana i przypięta do podkładki. Ponadto nowe piórko ze stalówką, narzędzie dwuigłowe do perforacji oraz czarny cienkopis (005 - bardzo cieniutki) do kreślenia czarnych elementów na kalce. 
Oczywiście nie minęło kilka dni, a domówiłem coś jeszcze, ale o tym jak dotrze ;)

Druga rzecz, którą się chcę pochwalić to książki, które wygrałem w konkursie jesiennym organizowanym przez portal Makatka.


Obecnie został ogłoszony konkurs zimowy, więc już pracuje nad pracą na konkurs. Tym razem wymagany jest opis powstawania pracy w formie kursiku, więc dłubię i fotografuję ;) Trzymajcie kciuki ;)

Zaległości

7 grudnia 2010

Targi, targi i po targach. Obiecałem fotorelację, ale... będzie biedna :( Jakoś nie ciągnęło mnie do fotografowania (co mnie dziwi). Zatem mogę pokazać Wam tylko stoisko Pergaminartu oraz dwa stoiska, które były wyjątkowo ciekawe.





A wrażenia - cóż, na pewno nie żałuję - zakupy były udane, ale o tym trochę niżej. Jednak jak większość wystawców chyba poczuliśmy lekkie rozczarowanie obecnością na FESTIWALU SZTUKI I PRZEDMIOTÓW ARTYSTYCZNYCH hurtowników zajmujących się sprzedażą wyrobów "małych chińskich artystów". Dziewczyny tworzące z pasją biżuterię nie miały żadnych szans konkurować ze stoiskiem, gdzie była promocja "Wszystko po 10 zł". 
Jednak nie ma co pamiętać minusów - ważniejsze są plusy. Poznałem członków wspaniałej pergaminartowej rodzinki. Dziewczyny są rewelacyjne. Zaraz pierwszego dnia czułem się tak jakbyśmy znali się mnóstwo czasu. Spędziłem z nimi wspaniałe 3 dni.
Drugi plus - zakupy. Jestem facetem, ale uwierzcie mi że gdybym miał większą gotówkę to musiałbym szukać drugiego plecaka na powrót do domu.

Zatem chwalę się :)
Pierwszy zakup jeszcze przedwyjazdowy - 3 stempelki Tima Holza. Zazwyczaj nie biorę udziału w licytacjach na Allegro, ale tym razem mnie podkusiło i te trzy stempelki mam za 30 zł. Nie wiem czy przepłaciłem czy nie, ale ja jestem zadowolony.


Skrzydełka mają rozpiętość 12 cm.
Kolejny zakup już w Poznaniu, ale w Empiku. Musiałem zrealizować bon na niewielką kwotę, więc wybrałem sobie pastele i zestaw papierów w kolorach brązu. Są one jakby czerpane, lub jakby materiałowe. No cóż - uwielbiam brązy więc musiałem wziąć. :)


 No i targowe szaleństwo: 3 dziurkacze z opcją wycinania brzegowe, 2 wersji narożnikowych oraz wycinania dookoła kół. Do tego zestawy kartoników - duży prawie kilogramowy kupiony za 9 zł, mniejszy i jeszcze jeden mniejszy gratis :) W książeczkach inspiracje do dziurkaczy.


 Kolejne to papiery - tych kupiłem najwięcej. No cóż, jakoś stoisko Galerii Papieru było mi po drodze :) Papiery pochodzą z 3 kolekcji: "Tajemniczy Ogród", "Kapuśniaczek" oraz "Świąteczna Gospoda". Do tego kilka mniejszych arkusików oraz obrazki. Na zdjęciu nie ma wszystkiego - sterta byłaby za duża :D


 Poniżej pozostałe zakupy. Część z nich ze stoiska CraftShopu, które było obok Galerii Papieru. Tam już skromniej - stemple oraz czarny tusz Distress. Pozostałe zakupy to: 2 kleje Magic (ostatnio jakoś szybko się kończą); kostki piankowe do 3D (dwie grubości - 1 i 3 mm); zestaw foliówek na zakładki i kartki; stickersy złote, srebrne i białe; oraz zestaw papierów w kolorach biało czarnych.


 Ostatnie, ale najważniejsze to narzędzia pergaminowe. Uzupełniłem zapasy kalki, kupiłem zestaw narzędzi kulkowych oraz do perforacji (3 grubości igieł), podkładkę (która okazała się świetna zarówno do tłoczenia jak i do dziurkowania), porządne nożyczki do pergaminów. Poza tym odebrałem upominek za wystawę anielską w postaci filmu z pokazem cieniowania. Wszystko to oczywiście z Pergaminart.pl


Przyznam się Wam, że na jednym stoisku oglądałem też narzędzia do tej techniki, które szumnie podpisane były jako "Polskie narzędzia" i kosztowały od 8 do 10 zł. Nawet skusiłbym się na 4-igłowe, ale... właśnie taki szajs to chyba tylko polacy mogą zrobić. Nie dość, że uchwyty były niechlujnie wykończone to po bliższych oględzinach prawie każde narzędzie było u nasady igły zardzewiałe. Współczuję przyszłym klientom trafić na coś takiego.

A teraz jeszcze trochę przyjemności. Na Talencik.info dobiegła końca wymianka Mikołajkowa. Byłem niezmiernie zdziwiony gdy dostałem dwie przesyłki. Jednak szybko wyjaśniło się od kogo jest druga :)
Ale żeby nie przedłużać oto fotki:


 Powyższa fotka przedstawia wymiankę od Jadzi. Ta piękna pani w bieli ma na dole mały dzyndzelek, który po szturchnięciu sprawia, że ma ona w oczach kur....iki a spod staniczka błyszczą... zresztą sami wiecie :D  A szczerze mówiąc to pomysłowość dziewczyn i poczucie humoru wciąż mnie zadziwia.


Kolejna paczuszka jest od Dasi. Poza wspaniałą figurką przedstawiającą samą autorkę :) paczuszka zawierała mnóstwo przydasi. 

Serdecznie dziękuję moim  obu Mikołajkowym darczyńcom :*

Ale dla pełnej relacji oto co wysłałem dla Danlas:


 Na tym koniec na dziś. Gratuluję i dziękuję tym, którzy wytrwali do końca :)

Zaglądają do mnie

 
FREE BLOGGER TEMPLATE BY DESIGNER BLOGS