Po pokazaniu Wam krowy dostałem propozycję wymianki z prośbą o zrobienie filcowanego baranka. Jako, że dopiero zaczynam zaproponowałem, że najpierw spróbuję, a dopiero podejmiemy decyzję. Powstało zwierzątko, przy którym najwięcej problemów przysporzyło mi runo. Z braku innych materiałów postanowiłem luźno przyfilcować czesankę. Efekt się spodobał, więc w poniedziałek zwierzak rusza w podróż :)
Zatem przedstawiam Wam moje drugie filcowane zwierzątko :)
Przyznam się Wam, że w trakcie pracy złamałem igłę. To już druga zniszczona - pierwszą popsułem :) Chyba kupię hurtowo cały karton :)
Wczorajszy dzień upłynął mi spokojnie. Otrzymałem mnóstwo życzeń, za które i Wam dziękuję :) Otrzymałem także prezencik, albo raczej prezencisko. Paczka przyjechała od Ines. Ta szalona kobieta chyba nie ma małych kartoników :)
To była lwia część paczki, a drugą część stanowił pewien niezwykle sympatyczny lokator :)
Kurczak jest obłędny - Ines wielkie DZIĘKUJĘ :D






