Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka brugijska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka brugijska. Pokaż wszystkie posty

Szybki bieżniczek...

18 kwietnia 2010

To chyba najszybciej zrobiona przeze mnie koronka. Co prawda nie jest specjalnie wielka, ale powstała zaledwie w jeden dzień :) Wzór pochodzi oczywiście z tych samych zbiorów, z których robiłem ostatnie dwie serwetki. Schematów jest tam ponad czterdzieści, więc na pewno będę miał co robić.


Dziś zrobię sobie przerwę w robótkach, bo mamy kolejny słoneczny dzień i trzeba będzie wyskoczyć na ogród. Nie wiem kiedy teraz będę miał wolny weekend, więc trzeba korzystać z okazji.

Serwetkowania ciąd dalszy...

17 kwietnia 2010

No i skończyłem cieniowaną brugijkę. Kolejna ze skanów węgierskiej książki, ale na pewno nie ostatnia :) Przy okazji jej robienia nauczyłem się nowego sposobu tworzenia łuków w koronce brugijskiej. Wygląda to tak:


Dzięki takiemu łączeniu łuki są łagodniejsze. 
Natomiast cała serwetka prezentuje się tak:


Spodobał mi się jej kształt - taki troszkę inny :)
Zaraz po jej skończeniu i ukrochmaleniu wziąłem się za pergaminy. Zużyłem ostatni arkusz kalki - zostały mi tylko małe kawałki na kartki. Chyba będę musiał zajrzeć do sklepu na Pergaminart.pl i odnowić zapasy. A na pergaminie zrobiłem.... ale o tym na razie cicho sza :) Już niedługo się dowiecie :)
Wczoraj też zacząłem pracę nad kolejną serwetką. Na pewno będzie czerwona :)

Newton

10 kwietnia 2010

No i dokończyłem Newtona, czy jak to pisze zawsze Vilemoo "wypociłem bakstikkontury" :) Z jednej strony strasznie nie lubię ich wyszywać, zwłaszcza gdy kanwa jest drobna, a z drugiej to bardzo podobają mi się hafty nimi wykończone. Zawsze gdy już mam dość męczenia się z nimi patrzę na moją japonkę, którą tak wykańczałem i wtedy ochota wraca spowrotem. Mimo trudu w szyciu backstitch-ów efekt skończonej pracy wynagradza wszystkie trudy.
No, ale dość gadania, czy raczej pisania. Skończony hafcik prezentuje się tak:


A żebyście nie myśleli, że nic nie robię to pokażę początek nowej pracki. :)


Będzie to oczywiście kolejna brugijka. Jakoś ostatnio ciężko rozstać mi się z szydełkiem ;)

Bieżnik brugijski i początki czegoś...

2 kwietnia 2010

W środę ok. 23:00 (ach ten nałóg) skończyłem w końcu bieżniczek, nad którym pracowałem. Jak już kiedyś wspominałem pochodzi on ze skanów starej, chyba węgierskiej książki. Na szczęście poza schematem było bardzo wyraźne zdjęcie, dzięki czemu rozwiązywałem parę nieścisłości pomiędzy schematem z gotową serwetką na zdjęciu. Zawsze w schemacie był gdzieś słupek za dużo albo za mało. Mimo wszystko i tak zrobiłem na samym początku błąd, ale chyba udało mi się go zatuszować w miarę niewidoczny sposób :)
Poza schematem troszkę trudności sprawił mi środek bieżnika, bo nie miałem podanego jak takie ustrojstwo zrobić, ale myślę że wyszło wcale nie najgorzej. 
A gotowy bieżnik prezentuje się tak:


Krochmalenie i upinanie w pośpiechu, więc wybaczcie niektóre krzywizny :) Jednak mimo to, gdy patrzę na gotową serwetkę to serce się raduje, że mimo trzykrotnego prucia udało mi się ją skończyć. 
Książka obejmuje jeszcze kilkadziesiąt schematów, więc kolejka brugijkowa się wydłuża :)

A teraz robię odpoczynek od szydełka i wracam do źródeł, czyli do mojej pierwszej wyuczonej techniki haftu - krzyżyków. Mały przerywnik, który docelowo ma być prezentem dla mojej czteromiesięcznej siostrzenicy :) Na razie mam tylko tyle:


Myślę, że mimo Świąt uda mi się to skończyć w ciągu tygodnia. Wiem, że w Święta się nie pracuje, jak mawia moja mama, ale to żadna praca - to czysta przyjemność :)

Po brugijsku

23 marca 2010

Moja nowa serwetka - kolejna wykonana koronką brugijską. Jakoś ta technika przypadła mi bardzo do gustu.
Czas pracy - dwa dni. Zacząłem w sobotę, a skończyłem w poniedziałek z samego rana. Wczoraj trafiła pod krochmal i dziś rano już nadaje się do pokazywania.


W tej chwili zastanawiam się co zrobić w następnej kolejności. Chyba wezmę się za serwetkę z łabędziami, o którą tak prosi mnie mama.

Koniec tygodnia

19 lutego 2010

Nareszcie weekend. Jutro rano będzie można wstać i po zrobieniu małych porządków posiedzieć przy czymś nowym. Ale kończąc weekend mam się też czym pochwalić.
Jako pierwsza serwetka z kwiatami. W końcu udało mi się ją ukończyć. Jako, że to miała być serwetka dla mamy to w końcu przestanie suszyć mi głowę o jej ukończenie. Niestety zobaczyła serwetkę z łabędziami - jak znam życie prędzej czy później będę się musiał za nią wziąć...

 

Jak widać trochę za mocno ją napiąłem do suszenia. Mówi się trudno - przy następnym krochmaleniu troszkę luźniej ją upnę.
Od pewnego czasu prenumeruje też "Kurs rysunku - manga". Dlaczego? Bo lubię mangę i anime. Wiem, że niektórzy uważają to za zdziecinnienie, ale ponoć każdy facet bywa odrobinę jak dziecko. W ostatniej lekcji było ukończenie twarzy dziewczynki. Moje wykonanie prezentuje się tak:


 
Jako, że przed nosem ma się gazetę, więc wciągam to w kategorię "Przerysowane". Przerysowywanie idzie mi dość dobrze. Gorzej bywa gdy trzeba narysować coś z głowy. Ale po to kupuję lekcje żeby za każdym razem było lepiej.
Resztę wieczoru spędzę na ..... a to już będzie niespodzianka na przyszłość, bo pomału trzeba wziąć się za prezent na wymiankę.

Skończyłem....

13 lutego 2010

Nareszcie koniec, czyli serwetka brugijska zrobiona. Przed chwilą zszyłem końce taśmy i podziwiam efekt "na roboczo", czyli przed krochmaleniem. Niestety fotką pochwalę się dopiero w przyszły weekend, bo do suszenia i napinania serwetek używam kanapy, a chwilowo wszystkie są zajęte. Chyba muszę na przyszłość zakupić jakiś styropian albo coś podobnego, na czym będę mógł suszyć prace.

Na zimowy wieczór

11 lutego 2010

Za oknem prószy śnieg i wieje wiatr. Kolejna zamieć. Jutrzejszy dzień stoi pod znakiem zapytania, bo nie wiadomo czy drogi będą przejezdne. Ale cóż, takie są uroki zimy. Mimo wszystko ta pora roku jest piękna. 
W czasie takich temperatur nie chce się wychodzić na zewnątrz, więc najlepiej usiąść przy szklance herbaty z cytryną i poszydełkować. Obecnie pracuję nad serwetką z koronki brugijskiej. Jakiś czas temu te koronki wpadły mi w oko i postanowiłem zrobić coś nowego. Mam nadzieję niedługo ją skończyć.

Zaglądają do mnie

 
FREE BLOGGER TEMPLATE BY DESIGNER BLOGS