... z takim pytaniem wpadła do mnie dziś do pracy Żaneta. Pytanie to padło, gdyż blog zarasta kurzem. Donoszę, że żyję, ale w pracy mam "szczytowanie" tzn. sezon turystyczny w pełni. Po powrocie do domu nic się nie chce i przyznaję się ze wstydem, że ostatnio leżę i nic nie robię. Jednak wczoraj zrobiłem nową bransoletkę, więc przy okazji pokażę to, czego nie pokazałem do tej pory.
Zacznę od turkusowego kompletu - bransoletka i kolczyki. Oczywiście kolczyki to wzór Weroniki.Jakość zdjęć musicie mi wybaczyć, ponieważ rzeczy te powstawały na zamówienie i miałem mało czasu na fotografowanie.
Kolejna bransoletka powstała z koralików i opali. Dostała ją pewna miłośniczka kotów.
I wczorajsze zamówienie - koraliki z hematytu i koralików Toho również w kolorze hematyt.















