Jako, że za oknem mokro, bo od czasu do czasu popaduje to wziąłem się za ćwiczenie wyplotów z rurek gazetowych. Tym razem "zapakowałem" butelkę po winie, którą wcześniej zdążyłem opróżnić :D
Gotowa butelka wygląda tak:
Oczywiście niemalowana. Pomyślałem, że odłożę ją do czasu aż w końcu dorobię się zestawu do pierwszych kroków w decu. Jakoś widziałbym to z motywem owoców, z których powstałaby pyszna naleweczka :D
Co do spraw bieżących. sukienusia się robi, podobnie jak wachlarz. Widać to zresztą na paskach postępów. Bardzo dziękuję
Lucynie za pomoc w ich umieszczeniu :)